Atari XL/XE Scene

 Strona informacyjna polskiej sceny Atari XL/XE

Dodaj do ulubionych Ustaw jako stronę startową RSS PL EN

   Wyszukaj pliki   





więcej

          Menu          


>Newsy  
>Artykuły
>Zdjęcia ze zlotów  
>Gry online  
>Domeny  
>Linki  
>Bazar
>Reklama
>O nas  
>Kontakt  

Najnowsze pliki


>Forever 14
>SillyPack 2k12
>New Years Disc 2k13
>Silly Venture 2012 stuff (SpartaDos)
>Silly Venture 2012 stuff (MyDos)
>Snowman (DF7)
>Snowman (SQZ)
>Graph2Font 3.8.7.8
>Atari Interlace Studio 1.03

Najbliższe zloty


Forever 10 - 13-15 III 2009, Trencin< ? echo $txt_zlot_slowacja;? >
Grzybsoniada - 29-31 V 2009, Częstochowa< ? echo $txt_zlot_polska;? >

Reklama



Subskrypcja


zapisz się!

Częstochowa '98, czyli wielka poru$hka


O kolejnym, drugim już party w Częstochowie słuchy chodziły już dawno, ale nikt nic konkretnego nie wiedział. Byłem zdecydowany jechać, mimo że poprzednie było takie sobie - rh'97 było moim pierwszym kontaktem ze sceną. Myślałem - nabrali już wprawy, pewnie tym razem będzie lepiej. O, jakże się myliłem! Niecały tydzień przed terminem zlotu Lizard przysłał mi plik tekstowy z invitrem, ściągnięty z internetu. Stało tam wyraźnie, że żadne ustalenia nie ulegną już zmianie. Tymczasem już nazajutrz wpadł do mnie Tkacz z wiadomością, że w Telegazecie pisze zupełnie coś innego: termin o tydzień późniejszy i inne miejsce. Z tego, co usłyszałem później, to nie wszyscy niestety mieli szczęście zajrzeć do TG i pojechali na inny termin i miejsce. Kto wie, czy nie wyszli na tym lepiej!

Pewnego dnia, gdy nic nie zapowiadało poru$hki, wsiadłem w autobus Turek -> Częstochowa (tu greetzy dla kierowcy, który sprzedał mi połówkę! (pijak! Vsx)). Po dotarciu na dworzec PKP sprawdziłem, gdzie jest party place, po czym postanowiłem iść pieszo - w końcu rok temu przeszedłem na nogach 3/4 Częstochowy, więc tym bardziej teraz dotrę, gdy jest to tak blisko! Na miejsce dotarłem cało i zaraz przy wejściu utknąłem w tłumie ludu, który pragnął dostać się do środka. Trafiłem chyba na największy przypływ ludzi. Pośmialiśmy się z lichego planu party place, który wisiał na szybie. Gość w rejestracji miał dość poważne kłopoty z wklepaniem mojej xywy - pił, czy co? Tradycyjnie musiałem przesylabilizować ;-) i wyjaśnić na wszelki wypadek, że Filodendron to taki kwiatek (flower power!!!). Dotarłszy na salę wpadłem na naszych: Vasco, Gyver. Zaraz też dopadł do mnie jakiś amigant, żebym mu nagrał na dyski dema atarowskie, bo chce sobie kupić atarcię. Tak jest na każdym party multi... Przy poznawaniu ludzi było parę zabawnych sytuacji. Nie rozpoznałem Replaya, którego znałem tylko ze zdjęcia w Timeless Announcement, cóż - teraz piórka miał króciutkie! Swoją xywę na ID walnął tak zajebistym stylem, że nie dało się jej już przeczytać, więc jakiś czas nie wiedziałem, kto on jest ;-). Podszedł do mnie też jakiś gościu, looknął na mój identyfikator i zaczyna nawijać, jakbyśmy znali się od lat. Myślę sobie: "kto to jest? Czyżbym go znał z jakiegoś party i zapomniał? ". ID nie miał jeszcze przyczepionego. Dopiero kiedy zaczął na nim wypisywać swoją xywę, poznałem ten styl po dwóch pierwszych kreskach. Kto bowiem widział logosy Heretyka, nie pomyli ich z innymi. Tak to był on - do tej pory znaliśmy się tylko z listów. Okazało się też, że został przyjęty do atarowskiej sekcji Samaru. Po jakimś czasie dotarł na party Lizard, od 2 tygodni w mojej grupie, ale co to? Któż to mu towarzyszy? Toż to Draco, czyli znany Konrad Kokoszkiewicz! Przytachali cały sprzęt, oczywiście włącznie ze swoimi twardzielami. HDD przywiózł też Kuchara, to było pierwsze party, gdzie były aż trzy twarde dyski do atarci. W najpełniejszym składzie zjawili się Bit Bustersi, z których brakowało chyba tylko Sikora, ale w sumie naszych było niewielu. Za to przyjechała cała masa komodziarzy. Cienko było z fazą i co chwilę gasły nam ekrany monitorów, jednak oblukaliśmy sobie wzajemnie stuff na compo. Moja grupa po raz pierwszy wystawiała coś więcej: dwa intra 256B Lizarda, oraz dwie grafy i pierwszą w życiu muzykę Tkacza. Pooddawaliśmy Konopowi prace i poszliśmy za piwo. W drodze toczyła się dyskusja na temat dwóch wymyślonych przeze mnie trybów graficznych: będzie to działać, czy nie? Stanęło, że będzie, a jeden z nich być może zostanie zastosowany w wersji 2.0 ING Paintera Sola. Trafiliśmy do ładnego pubu, gdzie siedzieliśmy przez dłuższy czas. Wróciliśmy na planowany czas compo, które miało się zacząć od atarki. I tu muszę szczerze powiedzieć: lama! Mam na myśli prowadzenie compo, a nie prace. Atari olali wszyscy Shadowsi, prowadził tylko Muti. Ale jak! Nic do niego nie mam, ale tak zwalonego compo jeszcze nie widziałem. Prace nie były komentowane, części wcale nie puścił (np. grafy Tkacza "Planet"), Lizard musiał się kłócić, żeby puszczono jego intra. W połowie pokazu jakiś dupek ryczał przez mikrofon, że to już koniec compo na atari, część prac puszczono przy zapalonym świetle i ludzie nawet nie zauważyli, że coś leci, Muti nie potrafił wyświetlić obrazka w HIPie, a na dysku miał taki burdel, że niczego nie mógł znaleźć. Zgroza! Była to kompromitacja naszej sceny i należałoby komuś obić za to mordę. Potem poszło msx compo na C-64. Ci przynajmniej potrafili to zorganizować i szło sprawnie. Ale co do muzyczek, to poczułem się rozczarowany. To było same napierdalanie bez melodii, czy kompozycji, a jak już była to normalna muzyka, to były to same konwersje! Więc leciały sobie Elektryczne gitary (Kiler), a nawet theme z Titanica (sux!). Po prostu: lamerstwo i komercja! W połowie miałem dość, więc razem z Lizardem publicznie spaliliśmy votki i poszliśmy z bandą na piwo. Tam przynajmniej miło spędziliśmy czas na rozmowie w sensownym towarzystwie. Był z nami też gość z ST: Martin ze swoją lubą. Kiedy wróciliśmy nad ranem, trwało jeszcze demo compo na pc. Jeny, co za żenada! Niby efekty ładne, wszystko kolorowe, ale leci kilkanaście dem, a w każdym TE SAME EFEKTY, i to W TEJ SAMEJ KOLEJNOŒCI! Do tego podobna muzyka i design. Zmieniały się chyba tylko textury i tła. Oświecono mnie później, że te dema robią dzieci, które uczą się programować w C++, czy Pascalu, więc wklepują procedurki z podręczników. A że ładne efekty? Przy tylu megahertzach! I to się nazywa "scena"! Fuj ! Rano powoli ludzie zaczęli się zmywać, wreszcie z naszej sceny zostałem tylko ja, oraz Blasph i Virus. Nareszcie Cedyń ogłosił wyniki. Na atarkę raczył podać tylko pierwsze 3 miejsca w gfx compo (ciekawe, że akurat tam Titus zajął dobre miejsce, gdyby nie to, to pewnie w ogóle by o atari zapomniano). Z tego co wiem, to komodziarze w kilku konkurencjach jako nagrody dostali... puste koperty!

Widać wśród organizatorów byli złodzieje... zgadnijcie kto? Niepodanie wszystkich wyników na atari to kolajna lama! Heretyk dowiedział się od Ramosa, że w atarowskim msx compo najwięcej punktów dostał Tkacz. Jak to przeczytałem, to kwadrans ryczałem ze śmiechu! Skopiowałem mu tydzień wcześniej MPT i instrukcję do niego, a on po raz pierwszy zasiadł przez MPT i "skomponował" to jedynie dla jaj, to miała być parodia stylu Virusa! Ale cóż, jak ten kawałek puścili na compo, to nawet trzech leszczy sobie tańczyło... no comments!

W czasie party przeprowadzono z nami wywiad na temat sceny atarowskiej do komodorowskiego zina. Zrobiono to jednak bez naszej wiedzy...

Party było bez wątpienia najgorszym w mojej karierze scenowca! Lamerstwo ^2, złodziejstwo i zero organizacji. Nie było żadnego crazy compo, kible zasrane na max, brak prądu, olewanie uczestników! Heretykowi ktoś zapierdolił votkę i dysk z realtime textem. Morał: byłem tam po raz ostatni i to samo radzę Wam! Ktoś wymyślił po prostu łatwy sposób zbicia kasy!

Tradycyjne pozdrówki dla naszych na imprezie (kolejność przypom nieniowa): MacGyver, Vasco, Kuchara, Koala, Wawrzyn, Piorun, Replay, Zulus, Alex, Pet, Heretyk, Solo, Dr aco, Lizard, Martin; oraz dla komodziarzy: Ospreya i Copieya.

Fucki dla organizatorów - niech was koślawy bocian wyrucha!

Jurgi

P. S. Vasco, pisząc połówka, miałem na myśli bilet ulgowy! Ale Tobie wszystko kojarzy się jednoznacznie.

Artykuł pochodzi z magazynu Syzygy 4


autor:

komentarz:

Redakcja nie odpowiada za treść komentarzy. Wpisy niecenzuralne, nie na temat będą usuwane, a ich autorzy mogą być pozbawiani możliwości dodawania komentarzy. Szczegółowy regulamin do wglądu w siedzibie redakcji. :)